Sprawdzone metody pomocy ponownie w użyciu

19 stycznia 2021 roku rząd naszego kraju przyjął projekt rozporządzenia w sprawie dalszego wsparcia przedsiębiorstw poszkodowanych na skutek pandemii wirusa SARS-CoV-2 wywołującego chorobę COVID-19.

Jakie są propozycje wsparcia przedsiębiorców i jakie są wymogi przyznania kolejnej pomocy?

Rząd sięgnął po sprawdzone dotychczas metody pomocy dla przedsiębiorstw działających w branżach, które znalazły się w trudnej sytuacji w związku z obostrzeniami. Są to mianowicie:

  • zwolnienie ze składek ZUS
  • świadczenie postojowe
  • dofinansowanie do wynagrodzeń
  • dotacja na bieżące koszty działalności

Projekt przewiduje, że ponowna wypłata postojowego uzależniona będzie od zanotowanego przynajmniej 40%-owego spadku przychodu w określnym w rozporządzeniu okresie porównawczym.

Wprowadza także zwolnienie z obowiązku opłacania składek ZUS za grudzień 2020 roku i styczeń 2021 roku lub tylko za styczeń 2021 roku. Aby z tej ulgi skorzystać, przedsiębiorca musi być zgłoszony jako płatnik przed 1 listopada 2020 roku, a przychód z jego działalności musi być niższy o minimum 40% w okresie porównawczym wskazanym w rozporządzeniu.

W rozporządzeniu doszukać się można także możliwości dofinansowania do wynagrodzeń pracowników ze środków Funduszu Gwarantowanych Świadczeń Pracowniczych oraz dotacji na pokrycie bieżących kosztów prowadzenia działalności gospodarczej w wysokości 5 tys. zł. O powyższe wsparcie mogą ubiegać się przedsiębiorcy, których przychody spadły także o minimum 40%.

Wcześniejsze regulacje przewidywały możliwość ubiegania się o wsparcie, jeśli przeważająca działalność danego przedsiębiorstwa potwierdzona stosownym numerem PKD jest na liście beneficjentów pomocy. Ten kontrowersyjny sposób kwalifikowania przedsiębiorstw nie został zastąpiony możliwością udokumentowania dominującej działalności np. dokumentami księgowymi.

Jakie było dotychczasowe wsparcie ze strony ZUS dla przedsiębiorców dotkniętych trudnościami finansowymi z powodu covidowych obostrzeń biorąc pod uwagę zasięg i kwoty?

Od początku trwania epidemii wirusa SARS-CoV-2 wywołującego chorobę COVID-19 i związanymi z nią obostrzeniami w przestrzeni publicznej, a zatem i gospodarce, przedsiębiorcy mogą liczyć na wsparcie rządowe. Można mieć zastrzeżenia do form wsparcia, sposobów wnioskowania o nie, zasadności kwestionowania podlegania pod wymogi itp., ale sam fakt pomocy jest niezaprzeczalny oraz można go przedstawić w liczbach. Otóż:

  • do ZUS wpłynęło 6,5 mln wniosków w ramach tarczy antykryzysowej
  • 13,1 mld zł to kwota zwolnienia ze składek
  • 2,1 mln przedsiębiorstw skorzystało z ulgi w składkach
  • odroczenie terminu zapłaty składki lub jej rozłożenie na raty opiewały na łączną kwotę 9,0 mld zł
  • świadczenia postojowe wypłacone przedsiębiorcom wyniosły łącznie 5,3 mld zł
Polecamy  Luki w prawie pracy

Ilości i kwoty pomocy robią wrażenie, co świadczy o tym, iż problem gospodarczy i kryzys wywołany epidemią jest bardzo poważny. Prawdopodobnie przez kilka najbliższych lat gospodarka naszego kraju odrabiać będzie straty, które poniosła w tym roku. Tym niemniej, gdyby tych form pomocy nie było, sytuacja byłaby znacznie dramatyczniejsza.

Czy zaproponowane możliwości wsparcia przedsiębiorców branż najbardziej dotkniętych trwającą już blisko rok sytuacją wywołaną przez koronowirusa są wystarczające?

Działalność przedsiębiorstw niektórych branż jest mocno zblokowana lub wręcz wyłączona już od dłuższego czasu. Chodzi tu głównie o gastronomię i turystykę i zaproponowane przez rząd przepisy to jest rządowa odpowiedź na postulaty branżowe. W takim przypadku oczywiście każda pomoc jest bardzo potrzebna i wskazana, wyjaśnia Łukasz Kozłowski z Federacji Przedsiębiorców Polskich (FPP), który jednocześnie dodaje, że przykładowe zwolnienia ze składek na rzecz ZUS, czy postojowe, są efektywne, jednakże tylko w połączeniu z innymi pomocowymi instrumentami, jaką na przykład jest druga tarcza finansowa Polskiego Funduszu Rozwoju, która umożliwia ubieganie się o subwencję przedsiębiorcom, którzy musieli zawiesić lub ograniczyć swoją działalność gospodarczą.

Jakie są opinie o obecnej sytuacji pomocowej i jakie są pomysły ekspertów na długoterminowe perspektywy pomocy przedsiębiorcom borykającym się z zapaścią w swojej działalności, spowodowaną lokcdownem gospodarki i obostrzeniami?

W perspektywie długoterminowej wypracowanie reguł, które pozwolą na powrót do prowadzenia interesów, są bardziej potrzebne niż pomoc doraźna. Konieczna jest w tym zakresie ścisła współpraca rządu z organizacjami branżowymi, co pomoże dojść do konsensusu w postaci standardów funkcjonowania przedsiębiorstw z poszczególnych sektorów gospodarki w czasie kryzysu, ale nie tylko obecnej pandemii. Warto jest zacząć od metody małych kroków i na przykład rozpocząć od ustalenia reguł na kilka najbliższych miesięcy, co pomoże przedsiębiorcom cokolwiek zaplanować i się do czegoś przygotować, wskazuje doktor Antoni Kołek z Pracodawców RP. Do takowych reguł można zaliczyć na przykład ustalenie dopuszczalnej liczby osób przebywających w pomieszczeniach czy spisanie protokołów sanitarnych. Każdy ma przecież już zapewne świadomość tego, że obecna sytuacja i sposób w niej funkcjonowania, zapewne jeszcze długo pozostanie naszą codziennością.

Polecamy  Problemy przy rozkładaniu na raty zwrotu dopłat do pensji niepełnosprawnych

Łukasz Kozłowski z FPP dobitnie podkreśla, że pomoc rządowa przychodzi jak zwykle za późno. Przykładem obrony tej tezy jest chociażby zwolnienie ze składek za grudzień 2020 roku. Przecież najpóźniej do 15 stycznia 2021 roku trzeba było owe składki uregulować i zapewne spora rzesza płatników to uczyniła lub złożyła wnioski o odroczenie terminu płatności. Ekspert ten sądzi, iż to przede wszystkim czas liczy się w przypadku przepisów antycovidowych, a na drugim miejscu są same instrumenty pomocowe.

Rozporządzenie w miejsce ustawy. Co na ten temat sądzą eksperci?

Forma zapisów warunków pomocowych została zmieniona z ustawy na rozporządzenie. Miało to wpłynąć na przyśpieszenie tempa procedowania przepisów. Budzi to natomiast wśród ekspertów spore wątpliwości. Kwestie związane z pomocą państwa powinny być uregulowane ustawą, co zwiększa ich pewność, a także daje przedsiębiorcom możliwość łatwiejszego odnalezienia się w przepisach. Dla przedsiębiorców często jest już trudno odnaleźć się we wszystkich nowych regulacjach, z których po pierwsze mogliby skorzystać w kwestii pomocy, a po drugie, muszą się im podporządkować. Pojawiają się kolejne tarcze, nowe podatki i opłaty. Nowych obowiązków zatem jest coraz więcej, a sprostanie im graniczy często wręcz z cudem.  Na dodatek, zaobserwować też można rozdźwięk między tym, co przedsiębiorcy usłyszą na konferencji, a tym, co później znajduje się w przepisach prawa. Nie ulega wątpliwości, że przedsiębiorcom oczywiście zależy na znajomości swoich praw i obowiązków w życiu gospodarczym i jest to w ich interesie, ale warto pomyśleć o ułatwieniach, a nie utrudnieniach, by łatwiej się było odnaleźć w tej nowej, trudnej i zawiłej rzeczywistości.

Podsumowując, dobrze się stało, że rząd sięgnął po sprawdzone już metody pomocy przedsiębiorcom, którzy mierzą się z trudną sytuacją w związku z obostrzeniami i lockdownem. Niestety, jak twierdzą eksperci, tej pomocy jest wciąż za mało, brakuje regulacji długoterminowych, perspektywicznych, by przedsiębiorcy mogli sobie zaplanować już teraz działania w przyszłości. Inna kwestia to opieszałość wprowadzania przepisów pomocowych, a przecież poza oczywistymi potrzebami istnienia przepisów antycovidowych, liczy się czas, w jakim są one wprowadzane. Opinie na ten temat, pochodzące z wielu środowisk, pokrywają się i są zgodne co do tego, że po raz kolejny na linii rząd – potrzebujący pomocy przedsiębiorcy, to nie ci drudzy są najważniejsi.

[Głosów:    Average: /5]

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *